piątek 04 grudnia 2020

Barbary, Hieronima, Krystiana

reklama

oferty pracy wyszukiwarka

Emigracja i depresja

 

Depresja, nerwica, stany lękowe – coraz więcej młodych ludzi doświadcza tych przypadłości. Życie w pędzie, niepewność pracy lub jej brak, traumatyczne przeżycia to tylko kilka z wielu przyczyn stanu, kiedy nasz organizm przestaje sobie radzić. O depresji wciąż trudno jest mówić ludziom głośno, dla dużej części społeczeństwa jest to jeszcze temat tabu. Emigracja i depresja (oraz stany lękowe, nerwica) często idą w parze. Ludzie wyjeżdżają z kraju w oczekiwaniu na nowe lepsze życie, a rzeczywistość, niestety, często daleka jest od wyobrażeń.


Inny kraj, inna rzeczywistość, zwyczaje, język – wszystko to powoduje to poczucie wyobcowania. Sporo czasu musi minąć, żeby przyzwyczaić się do nowych realiów. Duża część emigrantów pracuje znacznie poniżej swoich kwalifikacji, a wyobrażenia o sakiewce pełnej pieniędzy pękają jak bańka mydlana. Za granicą zarabiamy więcej, ale i życie jest dużo droższe niż w Polsce. Inna kwestia to tęsknota za rodziną, znajomymi, którzy zostali w kraju. Okazuje się, że mamy już świetną pracę, ale wracamy do swoich czterech ścian i nie mamy do kogo się odezwać, nie ma z kim obejrzeć filmu, czy wyskoczyć do pubu. Te oraz mnóstwo innych sytuacji prowadzą często do znacznego pogorszenia nastroju i stanów przygnębienia.

Chwilowe gorsze samopoczucie jest całkiem normalnym zjawiskiem, każdy człowiek miewa lepsze i gorsze dni. Problem pojawia się, kiedy sytuacja taka trwa dłużej, kiedy zły nastrój i negatywne myślenie zaczyna przeszkadzać w codziennym funkcjonowaniu. Czujemy permanentne zmęczenie i brak chęci do działania, nawet najprostsze czynności zaczynają sprawiać problem. Organizm również zaczyna wysyłać niepokojące sygnały: kołatanie serca, spłycony oddech, bóle głowy, żołądka i wiele innych. Najistotniejsze w takiej sytuacji jest niebagatelizowanie problemu i jak najszybsze zgłoszenie się do lekarza rodzinnego (huisarts). Niestety Holandia jest krajem z najwyższym wskaźnikiem zachorowań na depresję w Europie, ale dzięki temu opieka lekarska w tej dziedzinie jest wysoce profesjonalna. Leczenie depresji to nie tylko farmakoterapia. Regularne spotkania z psychologiem w znacznej mierze przyspieszają proces dochodzenia do zdrowia. Każdy lekarz rodzinny może wypisać skierowanie do specjalisty, jeżeli jest to potrzebne. Koszty wizyt w dużej części refundowane są przez firmy ubezpieczeniowe, a pacjent zobowiązany jest pokryć koszty terapii w wysokości kwoty ryzyka własnego (eigen risico).

W tym momencie prawdopodobnie niejedna osoba pomyśli o barierze językowej, ale niemal wszyscy lekarze w Holandii płynnie mówią po angielsku. Jeżeli natomiast język angielski również jest problemem można poszukać polskiego psychologa w Holandii. Depresja nie jest w Holandii tematem wstydliwym. To sprawia, że ludzie, których ta kwestia dotyczy, nie czują się gorsi czy wyobcowani, często bez skrępowania mówią głośno o swoich problemach i nie wahają się zwrócić o profesjonalną pomoc. Najważniejsza jest szybka reakcja, im wcześniej choroba zostanie zdiagnozowana i podjęte odpowiednie środki, tym większe szanse na szybki powrót do zdrowia.

Magda


 

ABC emigranta najnowsze: