niedziela 22 października 2017

Haliszki, Lody, Przybysława

reklama

oferty pracy wyszukiwarka

Emigracja i depresja

 

Depresja, nerwica, stany lękowe – coraz więcej młodych ludzi doświadcza tych przypadłości. Życie w pędzie, niepewność pracy lub jej brak, traumatyczne przeżycia to tylko kilka z wielu przyczyn stanu, kiedy nasz organizm przestaje sobie radzić. O depresji wciąż trudno jest mówić ludziom głośno, dla dużej części społeczeństwa jest to jeszcze temat tabu. Emigracja i depresja (oraz stany lękowe, nerwica) często idą w parze. Ludzie wyjeżdżają z kraju w oczekiwaniu na nowe lepsze życie, a rzeczywistość, niestety, często daleka jest od wyobrażeń.


Inny kraj, inna rzeczywistość, zwyczaje, język – wszystko to powoduje to poczucie wyobcowania. Sporo czasu musi minąć, żeby przyzwyczaić się do nowych realiów. Duża część emigrantów pracuje znacznie poniżej swoich kwalifikacji, a wyobrażenia o sakiewce pełnej pieniędzy pękają jak bańka mydlana. Za granicą zarabiamy więcej, ale i życie jest dużo droższe niż w Polsce. Inna kwestia to tęsknota za rodziną, znajomymi, którzy zostali w kraju. Okazuje się, że mamy już świetną pracę, ale wracamy do swoich czterech ścian i nie mamy do kogo się odezwać, nie ma z kim obejrzeć filmu, czy wyskoczyć do pubu. Te oraz mnóstwo innych sytuacji prowadzą często do znacznego pogorszenia nastroju i stanów przygnębienia.

Chwilowe gorsze samopoczucie jest całkiem normalnym zjawiskiem, każdy człowiek miewa lepsze i gorsze dni. Problem pojawia się, kiedy sytuacja taka trwa dłużej, kiedy zły nastrój i negatywne myślenie zaczyna przeszkadzać w codziennym funkcjonowaniu. Czujemy permanentne zmęczenie i brak chęci do działania, nawet najprostsze czynności zaczynają sprawiać problem. Organizm również zaczyna wysyłać niepokojące sygnały: kołatanie serca, spłycony oddech, bóle głowy, żołądka i wiele innych. Najistotniejsze w takiej sytuacji jest niebagatelizowanie problemu i jak najszybsze zgłoszenie się do lekarza rodzinnego (huisarts). Niestety Holandia jest krajem z najwyższym wskaźnikiem zachorowań na depresję w Europie, ale dzięki temu opieka lekarska w tej dziedzinie jest wysoce profesjonalna. Leczenie depresji to nie tylko farmakoterapia. Regularne spotkania z psychologiem w znacznej mierze przyspieszają proces dochodzenia do zdrowia. Każdy lekarz rodzinny może wypisać skierowanie do specjalisty, jeżeli jest to potrzebne. Koszty wizyt w dużej części refundowane są przez firmy ubezpieczeniowe, a pacjent zobowiązany jest pokryć koszty terapii w wysokości kwoty ryzyka własnego (eigen risico).

W tym momencie prawdopodobnie niejedna osoba pomyśli o barierze językowej, ale niemal wszyscy lekarze w Holandii płynnie mówią po angielsku. Jeżeli natomiast język angielski również jest problemem można poszukać polskiego psychologa w Holandii. Depresja nie jest w Holandii tematem wstydliwym. To sprawia, że ludzie, których ta kwestia dotyczy, nie czują się gorsi czy wyobcowani, często bez skrępowania mówią głośno o swoich problemach i nie wahają się zwrócić o profesjonalną pomoc. Najważniejsza jest szybka reakcja, im wcześniej choroba zostanie zdiagnozowana i podjęte odpowiednie środki, tym większe szanse na szybki powrót do zdrowia.

Magda


 

komentarze wspiera Disqus

Redakcja portalu echoeindhoven.nl nie odpowiada za treści zamieszczanych przez czytelników komentarzy, zastrzegając sobie jednocześnie prawo do ich moderowania oraz kasowania w przypadkach ewidentnego naruszania prawa. Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną. Osoby pokrzywdzone mogą skutecznie dochodzić swoich praw w organach ścigania i w sądach.
Wysłanie formularza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu potalu echoeindhoven.nl

ABC emigranta najnowsze: